sobota, 6 września 2014

Czemu wciąż jest czwartek?

Skrawek lata pozostał tylko w kalendarzu. W zasadzie to nikt już go nie czuje. Tak skrada się jesień. Dość daleko do zimy, jeszcze szarugi, mgły i deszcze, ale gnębiąca zwykle późnojesienna melancholia, nie ma szans. Tęsknię za śniegiem, czystą bielą, iskrzącym mrozem i ciepłem kominkowym. I jeszcze tęsknię. Chcę, by złota polska przeleciała jak ogień. Robię czarno- białe zdjęcia, sroki, zebry i pandy przyciągają mój wzrok. Czwartki wloką się niemiłosiernie, a za nimi jeszcze piątki. Przychodzi weekend i kolejny tydzień zaliczony. Słucham Kombajnu... na przemian z Pogodnem i uśmiecham się co chwila pogodnie nastrojona, w czystym czarno- białym umyśle od dawna nie było tak spokojnie.

1 komentarz: