sobota, 10 maja 2014

...mieszkam w wysokiej wieży...




Mieszkam w wysokiej wieży otoczonej fosą 

Mam parasol, który chroni mnie przed nocą 
Oddycham głęboko, stawiam piedestały 
Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały 

Stawiam świat na głowie do góry nogami 
Na odwrót i wspak bawię się słowami 
Na białym czarnym kreślę jakieś plamy 
Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały 

Mieszkam w wysokiej wieży, ona mnie obroni 
Nie walczę już z nikim, nie walczę już o nic 
Palą się na stosie moje ideały 
Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały 

Stawiam świat na głowie do góry nogami 
Na odwrót i wspak bawię się słowami 
Na białym czarnym kreślę jakieś plamy 
Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały





5 komentarzy:

  1. Sebastian, to metafora, wiesz przecież... ;) , z resztą, dorzucę mniej otoczoną :) pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, metafora a jednak zazwyczaj otwieram się na konkrety, a potem - o rety! :) Dużo schodów. Ale z niej piękne wschody... O, to mi się podoba: "Palą się na stosie moje ideały". Trochę tutti frutti, bo jestem po długiej lekturze wiersza J.Czechowicza "Śmierć" - bomba odkrycie. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zasklepiasz się w wieży
    jak morska meduza,
    zejdz z wieży na ziemię,
    wtedy będziesz duża

    OdpowiedzUsuń