środa, 9 października 2013

Bo tak październik się snuje


Piękno ostatnich dni, ocieplonych słońcem i ładnym, z lekka pożółkłym światłem. Muzycznie wciąż czegoś szukam, wsłuchuję się w nowe, ale częściej powracam do sterego. Wyjęłam z pudełka "Beirut", ręką strzepnęłam 4 lata kurzu, nawet nie pamiętam, kiedy Nantes ostatnio mi grało. Dziś brzmi jesienią, innym razem grało ciepłym latem. Popem na szczęście nie jest, z popu już wyszłam. Teraz błądzę w jesiennych chmurach i pomimo częstego spadania na ziemię, potykania się o własne sny, jakoś wciąż chce mi się wziąć mocny rozbieg i tam pofrunąć.

czwartek, 3 października 2013

Jesienne SIĘ szło

Cudownie jest, powietrze jest. Zamiast piosenki słuchowisko. Niektóre rzeczy wracają, stary tekst też pewnego dnia wrócił w postaci medialnej. Lata mijają, SIĘ się nie starzeje, smutek i napięcie niezmienne, ludzkie relacje też. Wywołująca sprzeczne myśli piękna ułuda. Pod skórą dreszcze. Pragnienie kochania w utartym świecie. Szczerość do bólu, przez którą z reguły tracisz, czy zabawa w damsko-męskie gierki? Marzenia, czy rozsądek? Piękny sen, czy przyziemna rzeczywistość? Którą drogą SIĘ szło?... I tak się obudził. I tak się obudzę.