piątek, listopad 25

E.S.T. w kawałeczku

 Teraz czasu wystarcza jedynie na posłuchanie. I to w minimalnych ilościach, kawałki niczym wisienki na torcie. Na napisanie już nie bardzo jest czas. Czekam, gdy przyjdzie taka chwila, że włączona w odtwarzaczu płyta dotrwa do ostatniego utworu. I będzie muzycznie-głośno. A potem jeszcze jedna płyta i kolejna, i kawałek trzeciej Marzenie!  Aż... będę miała dość tego tortu!

2 komentarze:

  1. UFF PUFFF CZEKAM NA WIĘCEJ TAKICH KAWAŁKÓW TORCIKOWYCH :D POZDRAWIAM ,ACHA ...NO I NA WIĘCEJ TEKSTU ;D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. no więc tak zachęcona wrzucam DagaDanę w nowszym poście- właśnie się zorientowałam, że niedługo trzeba będzie odgrzebać ulubione świątecznie- coroczne płytki
    acha... i tekstu ciut mi się uskrobało.... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń na zawsze