wtorek, sierpień 23

Na upał- słomiany zapał


Jest  tak gorąco, że pisać się nie chce, ale posłuchać lekkiego walca... i owszem... ze słomką w szklance czegoś chłodnego, słomkowym kapeluszem, snopowiązałką na nieodległej łące i zapachem świeżo koszonej trawy. Lato w pełni. Upał- czad. To lubię!

6 komentarze:

  1. David Murray to jeden z moich ulubionych saksofonistów, Prawie kazda płyta jest dobra , a z tych ostatnich to np. "Waltz again",
    Tak czy siak jazz to zawsze dobry wybór i na upały i na mrozy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. jak łąka, to trawa jest oczywistą oczywistością , ale "trawa i łąka" to już brzmi dwuznacznie, ale może się jednak czepiam :-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. taak ten saksofon brzmi rewelacyjnie i zamieszczony kawałek tak mi jakoś do upałów przypasował....

    foxy- na rower i do parku, choć ...faktycznie tam raczej nie łąkowo, ale trawa jest :)

    Sławek, raczej się czepiasz, przecież upał, wolniej się myśli ;)

    Pozdrawiam Was, jakże gorąco!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. ALE SŁODKA MAŁA WĘDROWNISIA :D CUDNE ZDJĘCIE

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. niestety, robione komórką ale będzie przypominać uroki lata w jesienno-zimowe wieczory :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze