Jest tak gorąco, że pisać się nie chce, ale posłuchać lekkiego walca... i owszem... ze słomką w szklance czegoś chłodnego, słomkowym kapeluszem, snopowiązałką na nieodległej łące i zapachem świeżo koszonej trawy. Lato w pełni. Upał- czad. To lubię!
David Murray to jeden z moich ulubionych saksofonistów, Prawie kazda płyta jest dobra , a z tych ostatnich to np. "Waltz again", Tak czy siak jazz to zawsze dobry wybór i na upały i na mrozy. Pozdrawiam
David Murray to jeden z moich ulubionych saksofonistów, Prawie kazda płyta jest dobra , a z tych ostatnich to np. "Waltz again",
OdpowiedzUsuń na zawszeTak czy siak jazz to zawsze dobry wybór i na upały i na mrozy. Pozdrawiam
zazdroszczę trawy i łąki...
OdpowiedzUsuń na zawszejak łąka, to trawa jest oczywistą oczywistością , ale "trawa i łąka" to już brzmi dwuznacznie, ale może się jednak czepiam :-)
OdpowiedzUsuń na zawszetaak ten saksofon brzmi rewelacyjnie i zamieszczony kawałek tak mi jakoś do upałów przypasował....
OdpowiedzUsuń na zawszefoxy- na rower i do parku, choć ...faktycznie tam raczej nie łąkowo, ale trawa jest :)
Sławek, raczej się czepiasz, przecież upał, wolniej się myśli ;)
Pozdrawiam Was, jakże gorąco!
ALE SŁODKA MAŁA WĘDROWNISIA :D CUDNE ZDJĘCIE
OdpowiedzUsuń na zawszeniestety, robione komórką ale będzie przypominać uroki lata w jesienno-zimowe wieczory :)
OdpowiedzUsuń na zawsze