Co wieczór zapalam dwie świece, palą się długo w noc. Towarzyszą przy wieczornych codziennościach. Rozświetlają półmrok pokoju, rzucają miłe światełka na ścianę, sufit. Ocieplają i tak dość ciepłe sierpniowe noce. Jedna świeczka to Beata, druga- Monika. Obie odeszły tak nagle, za szybko, zbyt młodo. Niepotrzebnie.
Myślę o nich często. Takie nagłe przebłyski, skojarzenia, wspomnienia. Myślę, gdy "tak zwane życiowe trudności" zabierają mi dobry humor, kiedy nie rozumiem i gdy aż nadto rozumiem, ale nie chcę o tym mówić. Przykrości i problemy stają się mało ważne, gdy myśli przywołują Monikę, Beatę..., które odeszły bezpowrotnie. Świece płoną, myśli przepływają w wieczornym spokoju, ciesz się życiem, mówią, póki trwa.

często zaglądam na blog Beaty, i jeszcze ciągle się dziwię , że nie ma nowych wpisów. Fakt, ze ostsanio pisała mniej ale trudno sie dziwić.
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwiat nie jest sprawiedliwie urządzony, jak czasami patrzę na ulicę lub w TV i widzę kto został, a wspomnę tych , których już nie ma . To jakies nieporozumienie. Sławek
ps. nie mogę dodawać komentarzy ze swojego konta.
jak co dzień zaglądam do Beaty i choć wiem że już nie poczuję ciepłego uścisku, że nie przeczytam wieczornego sms'a, nie przeczytam kolejnego postu, to wracam w jazzowe otulenie, czytam słowa zostawione, i zapalam jak co dzień światełko dla Niej..., by gdy zechce zagladnąć do mnie znowu, mogła mnie w tłumie ludzi którzy tęsknią za Nią łatwiej odnaleźć.
OdpowiedzUsuń na zawszeCzas mija, a ból i pustka jest nadal... .
dzięki za info, ale jest już chyba dobrze na moim blogu, sam sobie dodałem komentarze testowe i weszły ;-) pozdrawiam. Sławek
OdpowiedzUsuń na zawszeDla mnie Ona sama zawsze zostanie Siostrą...
OdpowiedzUsuń na zawszeJeśli chcesz kluczyk to podaj mi adres swój email.
OdpowiedzUsuń na zawsze