środa, maj 18

niemajowy maj odchodzi

Obudziłam się nagle w niemoim, niemajowym maju, jak nigdy dotąd. Zieleń mnie w końcu otrzeźwiła i mlecze, których w bród, jak to w maju. Powietrzem się zapowietrzyć, wygonić z głowy uczone sentencje i grubych książek zbyt smutne stronice. Mieć uszy pełne dobrych dźwięków, śpiewogrę nie tylko w drodze do i z.
Mieć (s)pokój pełen słońca i muzyki. Bananowo banalny banał!
Widzę radosne odbicie we wszystkich lustrach świata, słyszę równe oddechy, spokojny wieczór, coś cicho brzdąka, majowa noc.
Pan Wojtek z Voo Voo nadal fajnie śpiewa, i robi solidne płyty, "Stopa" Żyżlewicz już mu nie zagra na perkusji, niestety. Rzeczy smutne, przykre, niespodziewane przeplatają się z dobrymi i radosnymi. Niemajowy maj odchodzi od jednych, przychodzi do drugich, a banał goni banał. No to może już skończę.
A pan Wojtek nam zagra i zaśpiewa.

3 komentarze:

  1. Pan Wojtek nam zagra z afrykańskimi przyjaciółmi:
    http://www.facebook.com/event.php?eid=104038809685568
    PS Magenko jesteś na FB?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Cieszę się, że jesteś :)), a na FB jestem ale nie jako muzik :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze