Feist jak do rany przyłóż. Nic to, że za oknem nuży wilgotno-szarą bielą. Nic to, że narzekania wokół i smutku sporo, i śmiechu jak na lekarstwo... Feist aksamitną lekkością przykrywa wszelkie zadry i niepokoje.
Mleczna krówka od "Mieszka", już piąta, rozpływa się w ustach, herbata z cytryną bez cukru rozpuszcza mleczną słodycz, w tle tv-pudełko. Kolumb rozmawia ze sztucznym Indianinem naiwnie wierząc, że już niedługo wykąpie się w Gangesie. Indianki w białych koszulach dziadka naiwnie zakochują się w Hiszpanach. Hiszpanie tłuką tubylców na San Salvador. Kolumb siwieje coraz mocniej z każdym kolejnym kadrem filmu. Przynajmniej ma ciepło, słońce, niby raj i marzenia o nieodkrytych lądach z nieprzebranymi bogactwami. Nie wyjdzie mu to na dobre, ale przetrwa w setkach ksiąg, obrazów i szkolnych podręczników.
Feist nadal ślicznie przeprasza w piosence, czas wolno płynie, a jutro znów śnieżny dzień przywita mnie chłodnym porankiem
a u mnie krówki z eksportu ze znakiem 'Wawel'. Wyśmienite aczkolwiek nie wskazane... Dzięki za świetny muzyczny typ. W Jazzavej nowa płyta Douga Paisleya tradycyjnie do posłuchania w całości online. Pozdrawiam ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeJA TEŻ LUBIĘ KRÓWKI CIĄGUTKI ... AŻ NA SAMĄ MYŚL JEST MI SŁODKO- MNIAM!!! POZDRAWIAM CIĄGUTKOWO :D
OdpowiedzUsuń na zawszeJakie miłe krówkowe towarzystwo! Wszyscy w klimatach smmooth jazz i około. Wczoraj skończyła się wielka paczka jutrzenkowych. Zaznaczam niemały w tym udział, mniam. Muszę pokosztować jeszcze tych wawelskich
OdpowiedzUsuń na zawszeA propos krowek, wolę jednak te kruche niż ciągutki ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeA.
TO ZNOWU JA TYM CZASEM JUŻ NIE O KRÓWKACH - CHOĆ NIE UKRYWAM ŻE CIĄGNĄ SIĘ ZA MNĄ TAK SŁODKO , CAŁKIEM SŁODKO ... DOBRA DO RZECZY , CO JA CHCIAŁAM , A NO TAK IDE ZA GENIALNĄ PODPOWIEDZIĄ MUZYCZNĄ JAZZAVA CAFE - PEWNIE ZNASZ UTWÓR I WYKONAWCZYNIE, ALE CO MI TAM POSŁUCHAJ PO TYSIĄC KROĆ LISY BASSENGE - PERPHAS, PERPHAS, PERPHAS - http://www.youtube.com/watch?v=AWF64T80x3I&NR=1 POZDRAWIAM TAK BOSKO ZATOPIONA W MUZYCE ... :)
OdpowiedzUsuń na zawszedzięki wielkie :)) rzeczywiście zatopić się można, dobrze, że wybrałaś Lisę po angielsku... ( patrz mój koment. u jazzavego) POZDRAWIAM!
OdpowiedzUsuń na zawszehttp://www.youtube.com/watch?v=TyR9rbUxqXM - OSŁY - come in my kitchen :)
OdpowiedzUsuń na zawszeMAM NADZIEJE ZE W NIE DŁUGIM CZASIE TU ZAGLĄDNIESZ - WIEC ZNOWU PODRZUCĘ CI ODROBINĘ DŹWIĘKÓW :) , A TE NOWE/STARE DŹWIĘKI TO : NOUVELLE VAGUE http://www.youtube.com/watch?v=6CLN-2hwvBg COŚ NA TAKIE LENIWE WIECZORNE SIEDZENIE Z GŁOWĄ W CHMURACH , W KSIĄŻCE ... POZDRAWIAM ( PS. WIESZ , BARDZO LUBIE Z TOBĄ PISAĆ )
OdpowiedzUsuń na zawszeNO TO WIDZĘ ŻE DOŁĄCZYŁAŚ I DO MOJEGO KLUBU OSÓB CHORYCH - JA OD TYGODNIA JUŻ SIĘ MECZE I LEŻE W ŁÓŻKU , WIĘC ŻYCZE ZDRÓWKA I DUŻO TWÓRCZYCH MYŚLI BARDZO HISTORYCZNYCH ZRESZTA ;)POZDRAWIAM
OdpowiedzUsuń na zawszeTO ZNOWU JA , MUSISZ TEGO POSŁUCHAĆ http://www.youtube.com/watch?v=dCZN3cwJfEs&feature=player_embedded#at=18 (LITTLE BIRDY-BROTHER)OD DWÓCH DNI , CZYLI OD MOMENTU KIEDY JĄ ZNALAZŁAM W NECIE PRZYPADKIEM :), JA I MOJA KUMPELA SŁUCHAMY JEJ NA OKRAGŁO - WESZŁA MI W GŁOWE I SIE ZAKORZENIŁA :)POZDRO
OdpowiedzUsuń na zawsze