środa, 8 września 2010

acid relaks

Czas letniego lenistwa, powolnego nicnierobienia i nicnieplanowania niechybnie minął. Rozpoczął się czas pośpiechu i  wieczornego relaksu, czyli zasypiania po sześciu linijkach książki, dziesięciu minutach filmu, czy połowie kolumny gazetowego tekstu. Do tego relaksowania - zasypiania bardzo pasuje mi acid, czy też smooth jazz. Lekko ściszony. Ziew. Dobranoc.