czwartek, 24 grudnia 2009

Wigilii czas

Wigilia, piękne słowo, tylko dlaczego co rok w ten dzień zwiesza mi się humor? Poprawiam go sobie świątecznymi piosenkami, które w tej chwili także płyną z głośników. Nat King Cole wprowadza mnie w nastrój wybornie:





Życzę Ci takich świąt, jakie najbardziej lubisz. Życzę miłości, wytrwałości i dobrego humoru.

środa, 23 grudnia 2009

wspomnienie ostatniego weekendu

Pięknie było ostatnio. Mroźne, rozświetlone słońcem powietrze, nieba błękit, świeży czysty śnieg... Podczas spaceru miałam tylko jedno muzyczne skojarzenie - Anna Maria i Jeremi Przybora, "na całej połaci śnieg..." znaczy że święta tuż tuż :))



Czekam na kolejny słoneczno-mroźny wyż... może w Nowy Rok?
Na razie prawdziwa zima pozostała na fotkach:






środa, 16 grudnia 2009

Sondre Lerche, Regina Spektor

Piosenka z filmu "Dan in real life", który niedawno obejrzałam. Lekki, niebanalny film o Danie, który zakochał się w dziewczynie brata (Juliette Binoche). Komedia trochę inna od tradycyjnych romantycznych. Ścieżka dźwiękowa w wykonaniu Sondre Lerche również bardzo przyjemna.


poniedziałek, 14 grudnia 2009

Joni, Herbie, Corine

Zestaw doskonały z płyty "River. The Joni Letters" (2007), projektu Herbiego Hancocka, do którego zebrał niezłą śmietankę: Norah Jones ("Court and Spark"), Tina Turner ("Edith and the Kingpin"), Corinne Bailey Rae ("River"), Luciana Souza ("Amelia"), Leonard Cohen ("The Jungle Line"), Joni Mitchell ("Tea Leaf Prophecy"). Klimat lekki, oczywiście snujący, może być na każdą pogodę. Polecam całą płytę, bo smakowita niezwykle.


Niedługo święta, lubię przedświąteczny czas, kiedy to wszyscy chodzą jak nakręceni i mają w oczach, na ustach, w głowach: "święta, święta, święta", są jakby milsi i bardziej radośni. Wieczorami miasteczka stają się magicznie kolorowe. Wolę być z dala od hałaśliwych i tłumnych marketów i galerii. Do samych świąt podchodzę "z lekką nutką dekadencji". Obecnie nachodzą mnie takie klimaty:

czwartek, 3 grudnia 2009

trochę energii luzaka

Na dzień dobry pobiorę energii od Jaimiego Culluma, on ma jej sporo!
Zaczynam nowy dzień, kolejny, jesienny, przenikliwie chłodny, aczkolwiek rześki. Góry powoli wynurzają się z mgieł, na niebie coraz większe skrawki błękitu. Zwiastują, że dziś będzie tak jak wczoraj- słonecznie, spacerowo. Ostatnio słońce nie pozwala nam zakopać się do zimowej gawry i niech tak pozostanie jak najdłużej.


z ostatniego albumu The Pursuit:

środa, 2 grudnia 2009

pod niebem sobie spogladam

Raz Dwa Trzy - Pod niebem
Wieczór, patrzę przez okno, za nim w dole mnożą się światełka - okna, okienka, lampy, autka. Jeszcze dalej i trochę wyżej migocące punkty górskiej wioski. Latarnie, droga, domki na wzgórzach. W tych domach siedzą ludzie, każdy ma swoje marzenia... Lubię tak spoglądać, zwłaszcza w nocy, gdy na niebie dzieje się coś ciekawego. Dziś niebo gwiezdne, jaśniejsze niż zwykle, księżyca prawie pełnia, w powietrzu zastyga lekki mróz, zdążył już oszronić dachy. Na horyzoncie znajomy grzbiet, kiedyś oddzielał, teraz łączy z czeskimi braćmi. Jak zwykle mruga do mnie czerwono lampka na ruprechtickiej wieży.

"...spójrz gwiazdy matowieją
i niczym się nie mienią
zwykliśmy je zaklinać
i szczęście swoje mijać

bo w niebie z którego dotąd
nie wrócił nikt bo po co
wieczna sączy się struga
przyjemnej wiary w cuda"